29 grudnia 2014

Monday Addams



  Nie lubię usprawiedliwiać swojej długiej nieobecności na blogu, ale tym razem muszę to zrobić - zachorowałam na gawiedziowstręt i lenia łóżkowego. Grawitacja w miejscu mojego leżakowania była tak silna, że ciężko było mi poderwać siedzisko z miejsca w celu wykonania codziennych czynności. Nie jestem człowiek zależnym od pogody, ale mogę śmiało stwierdzić, że tego roku dopadł mnie jesienny splin!  Jak by tego było mało - kurewsko się rozpadało - niemal wszystko pokryte jest śniegiem, za którym nie przepadam. Wydawać by się mogło, że jeszcze intensywniej wsiąknę w domowe pielesze, aczkolwiek stało się zupełnie odwrotnie. Być może to zbliżający się nowy rok, a wraz z nim idące setki postanowień czekających na zrealizowanie zmotywowały mnie do działania.
  Jak się zapewne domyślacie, do stworzenia dzisiejszego look'u zainspirowała mnie filmowa Wednesday Addams, w rolę której wcieliła się Christina Ricci. Przez długi czas chorowałam na sukienkę z kołnierzykiem w motyw tradycyjnej, szkockiej kraty, aż któregoś dnia spotkałam ją spokojnie wiszącą w dobrze znanym mi second handzie. I jak tu nie kochać ciuchlandów!


13 października 2014

UNIWERSYTET NA TOPIE


  
  Od niedawna mam przyjemność bycia działaczką Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego. Początki tej organizacji sięgają lat 80-tych i są ściśle związane ze sytuacją wewnętrzną Polski Ludowej. NZS stopniowo zmieniał charakter podejmowanych inicjatyw. Obecnie są one ukierunkowane na realizację projektów kulturalnych i rozrywkowych. Nasza organizacja reprezentuje również interesy ogółu studentów oraz zmienia na lepsze studencką rzeczywistość, motywując do podejmowania ciekawych inicjatyw.

5 października 2014

Say It Ain't So


    Kawa na start. Mieszkanie, uczelnia. Jesień, którą w głębi duszy lubię. Czerń, którą w głębi duszy lubię jeszcze bardziej. Trochę Internetu, dużo planów... I centralne ogrzewanie, które tak splata mi się z przemijaniem. 




25 września 2014

konkurs!

     2 września ruszyła druga edycja akcji Blogerki wietrzą szafę, w której mam przyjemność brać udział.  Każda z blogerek biorących udział w zabawie organizuje u siebie na blogu konkurs, w którym do wygrania są ciekawe ubrania. Listę blogerek biorących udział w akcji możecie sprawdzić pod tym linkiem. 


24 września 2014

PEGGY SUE

  


   Wokół mnie nadal roztacza się aura lat 50. W playliście namiętnie powtarza się Roy Orbison, Connie Francis i Chuck Berry, a w codziennych outfitach  rozkloszowane spódnice -lumpeksowe miłości. Dzisiaj padło na pepitkową kieckę, której ze względu na mój wzrost nie mogę nosić w zestawieniu z płaskimi butami, ponieważ cholernie skraca mi nogi. Musiałam połączyć ją z obcasami, za którymi w gruncie rzeczy nie przepadam. Resztę dopełnia biała koszula i kopertówka pod kolor włosów ( a może na odwrót?). Moja czupryna od dłuższego czasu prosiła o odświeżenie koloru, więc postanowiłam, że przez pierwsze jesienne dni nabierze ona amarantowego tonu. Pomogła mi w tym pianka koloryzująca firmy Venita. Czytałam na jej temat wiele pozytywnych opinii i moja zdecydowanie do nich dołącza. Nie sądzę, żebym została przy tym kolorze dłużej, co nie zmienia faktu, że bardzo dobrze się w nim czuję. Anyway -  zmiany są potrzebne!


20 września 2014

INSPIRATIONS

      Wczorajsze formatowanie dysku na jakiś czas pozbawiło mnie okna na świat. W związku z tym, zamiast szukać inspiracji na tumblrze, postanowiłam poszukać ich dookoła mnie. Jak się okazało, leżący na półce rocznik czasopism Dookoła Świata okazał się ich skarbnicą. Komplet magazynów obejmuje numery wydawane na przełomie lat 1959 - 1960, więc dla mnie, fanki vintage'u jest to prawdziwa perełka. Opublikowane tam zdjęcia niezwykle mnie inspirują, a ówczesne kobiety zachwycają. Jak widać na poniższych zdjęciach, trendy z przed ponad pięćdziesięciu lat powracają. Przyznajcie sami, ulice musiały wyglądać pięknie.

15 września 2014

DIRTY MAGIC

 Uwielbiam, gdy na twarzach ludzi, których mijam maluje się wielki znak zapytania : Gdzie w okolicy znajduje się kolejny bal przebierańców?! Uwielbiam także, gdy starsze panie kręcąc głowami patrzą na mnie ze zniesmaczeniem. Na domiar złego moje malowane miesiąc temu włosy przybrały różowy odcień, co przyciąga także uwagę dzieci, a te nie kryją się wygłaszaniem swoich opinii na ich temat. Jedna z dziewczynek, którą spotkałam w second handzie wyszeptała (o ile w ogóle można nazwać to szeptem, gdyż słyszałam ją z odległości 3 metrów) swojej mamusi, że gdy tylko wróci do domu niezwłocznie Namaluje paniom w kapeluszu z różowymi włosami. Wspomniana wizyta w sh skończyła się dla mnie bardzo owocnie, ponieważ właśnie wtedy udało mi się dorwać narzutkę/ kardigan/ pelerynę, którą mam na sobie na poniższych zdjęciach. Poszukiwany przeze mnie od dłuższego czasu kardigan (wiem, że kardiganem to to nie jest, ale to określenie najbardziej mi odpowiada) kosztował całą złotówkę i wisiał spokojnie na dziale szlafroków i piżam. Dzisiaj zestawiłam do niego czarny kapelusz, czarną sukienkę, czarne buty i torebkę.

Najbardziej lubię czarne wstążki w czarnych włosach
I czarnej szminki ślad na czarnych papierosach.
(...)
Bardzo czarny wrzesień(...).


7 września 2014

ACNE

    Siedzę, trochę czytam, dużo jem. Pokój zmieniłam w minipracownię krawiecką, ponieważ ogromna ilość wolnego czasu zrodziła we mnie nie lada inwencję twórczą. Postanowiłam wykorzystać jej ogromne pokłady łapiąc się za przerabianie starych ciuchów zakupionych nigdzie indziej jak w second handach. W mojej szafie roi się od ubrań, które kupiłam pod wpływem chwili z zamiarem ich noszenia, jednak po głębszym zastanowieniu i dokładnym ich obejrzeniu zostały ciśnięte na dno garderoby. Bohaterka dzisiejszego posta - jeansowa kurtałka także była jedną z nich. Zadecydowałam, że zasługuje ona na drugą szansę i poprzez lekką modernizację upodobniłam ją do kurtki projektu Acne.  

Katana idealnie sprawdziła się w outficie na dzień dzisiejszy, dlatego wykorzystując przyjazd Karol wyciągnęłam ją na zdjęcia.

31 sierpnia 2014

Silver

  Naszło mnie niesamowicie na odcienie srebra i szarości, dlatego też mam ogromną chęć posiadania w swojej szafie wszystkiego właśnie w tym kolorze. Dzisiaj nie kombinowałam z kolorami, ale ze stylami, mieszając Martensy, z dresikiem i marynarką. Monochromatyczną całość chciałam przełamać jakimś mocniejszym akcentem, ale stwierdziłam, że mój kolor włosów w zupełności wystarczy.